Będziemy walczyć o awans
„Będziemy gonić zespoły, które są przed nami. Jeżeli nie uda się wskoczyć na pierwsze dwa miejsca, to zrobimy wszystko, żeby wrócić do ekstraklasy po barażach” – dodał szkoleniowiec, który przejął zespół pod koniec sierpnia 2024 po odejściu Janusza Niedźwiedzia.
Wtedy chorzowianie w siedmiu kolejkach wywalczyli siedem punktów (wygrana, cztery remisy i dwie porażki). Przed wznowieniem rywalizacji mają na koncie 34 punkty (10-4-5).
„Piłka nożna jest nieprzewidywalna. Rozmawialiśmy w sierpniu z prezesem o tym, że trzeba powalczyć w tym sezonie przynajmniej o szóste miejsce. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko, ale biorąc pod uwagę, że jesteśmy na czwartym miejscu, to jeśli zagramy tak jak w ostatnim kwartale, to realnie możemy się włączyć do walki o awans” – zaznaczył trener.
Od kiedy prowadzi chorzowian drużyna wygrała wszystkie mecze u siebie, wiosną podejmie rywali na Stadionie Śląskim 10 razy.
„Graliśmy od października dobrze, ale musieliśmy ściągnąć w najbliższym czasie środkowego obrońcę i dodatkowego młodzieżowca, aby mieć szersze pole manewru” – stwierdził Szulczek.
Nowym stoperem został we wtorek 23-letni Ukrainiec Jehor Cykało. Mierzący 188 cm zawodnik został wypożyczony do końca sezonu z czeskiej ekstraklasowej drużyny FK Teplice.
Trener podkreślił, że „mental” w jego ekipie jest zimą na zupełnie innym poziomie niż po spadku.
„Świadczy o tym to jak potrafiliśmy wychodzić z tarapatów. Mam nadzieję, nikt z zespołu nie odejdzie i zawodnicy chcą zrobić awans z Ruchem. Widzimy, że klub na wielu polach jest ekstraklasowy, szczególnie jeśli chodzi o otoczkę meczów, kibiców. Gdzie piłkarze mają uciekać? Mamy kadrę dobrą do walki. A jeśli kogoś nam zabiorą, to sobie poradzimy” – powiedział szkoleniowiec po pierwszym styczniowym treningu, który odbył się w jego rodzinnych Świętochłowicach.
„Niebiescy” wykorzystali „okienko pogodowe”, bo kiedy wybiegli na boisko kompleksu „Skałka”, na kilkadziesiąt minut przestało padać.
„To miasto jest bliskie mojemu sercu, ale też bardzo rozwinęło infrastrukturę sportową. Mieszka tu mnóstwo kibiców Ruchu, a dla mnie to coś wyjątkowego” – podsumował 34-letni trener.
Chorzowianie w styczniu polecą na 10-dniowe zgrupowanie w tureckim Belek, rozegrają w sumie sześć sparingów, z czego połowę podczas tego obozu. Tam rywalami Ruchu będą FC Malisheva (ekstraklasa Kosowa) i Kisvarda Master Good (druga liga węgierska), trzeci przeciwnik nie został jeszcze ustalony.
Ruch pozostaje w walce o Puchar Polski. 26 lutego w ćwierćfinale tych rozgrywek podejmie na Stadionie Śląskim kielecką Koronę.
Autor: Piotr Girczys (PAP)
gir/ cegl/
